Część postów i oryginalnych dokumentów z tego bloga już jest dostępna w Wojewódzkiej Bibiliotece w Bydgoszczy w teczkach pt. " Historyczna Kopalnia Fordon".

Kontakt
hkfordon1@gmail.com
.


środa, 28 sierpnia 2019

Planeta Fordon

Świat zaklęty w bursztynie w poniższym blogu pt. Planeta Fordon.
https://planeta-fordon.blogspot.com/

A tak przy okazji, jak uczynić Fordon znany na całym świecie ? ... ofiarować  bursztyny i środki pieniężne pod wykonanie największego bursztynowego krzyża na świecie, który by stanął w najstaszym fordońskim kościele pod wezwaniem św. Mikołaja.


Źródło zdjęcia, wikipedia, Czara bursztynowa z herbem Zygmunta III Wazy, 1590,
 anonimowy (Polska), Sigismund III Vasa? - Praca własna

piątek, 19 lipca 2019

Ciekawostki o Fordonie z lat 1945 -1949: Niemcy, UB, Dąb Bismarcka, obóz pracy



Post w trakcie przygotowań i korekt.

Posiedzenie Miejskiej Rady Narodowej odbyło się w Fordonie już w lutym 1945 roku.  Pod przewodnictwem delegata z Lublina,  ustalono porządek obrad,  m.in. wybrano przewodniczącego i sekretarza zebrania, wybrano: delegata do Rady Miejskiej, prezydium Miejskiej Rady Narodowej, a także złożono ślubowanie.

Miesiąc później, na kolejnym zebraniu, mając na uwadze brak mieszkań, przeznaczono dla Niemców " barakę " (czyli barak) przy ul. Świeckiej. Rada Narodowa podjęła m.in. decyzję odnowienia fordońskiej szkoły powszechnej, domu starców oraz domu dla milicji.
(Źródło APB, Protokólarz Miejskiej Rady Narodowej w Fordonie 1945,  6/902/0/-/01)

Na temat baraku dla Niemców czytaj tutaj
 https://fordon-historyczna-kopalnia.blogspot.com/2014/03/barak-lub-baraki-dla-niemcow-w-fordonie.html

W maju  na posiedzeniu tego samego organu  m.in. wybrano Gminny Komitet Opieki Społecznej oraz komendanta obrony P.L. biernej na miasto Fordon.
Natomiast  w czerwcu 1945 roku zatwierdzono m.in. kandydatów na minerów cywilnych, a także
zapadła rezolucja w sprawie rozdziału gospodarstw poniemieckich dla repatriantów, przybyszów z za Bugu.
No i w dokumencie z tego miesiąca pojawia się ciekawa informacja, cytuję "Zarząd Miejski przeniósł obóz karny dla Niemców z miejsca klimatycznego do zabudowań koło straży pożarnej. W tym miejscu powstał plac zabaw dla dzieci. "
Natomiast Gminny Komitet Opieki Społecznej, pomógł najbiedniejszym dzieciom przydzielając   na osobę  po 1/4 litra mleka i w 2 skiby chleba posmarowanego marmoladą.

Z dokumentu z 4 lipca 1945 roku dowiadujemy się, że  burmistrz Fordonu, poinformował Radę, że Zarząd Miejski wystosował wniosek do władz o przydzielenie domków, które niegdyś wybudowała  miastu niemiecka służba pracy  tj. Arbeitsdienst  (zapis  zachowany podług oryginału ) "oraz domków przy ulicy Siwckiej " (Świeckiej ? ?  dzisiejsza  ulica Wyzwolenia) na przeciw cmentarza, których budowę  rozpoczął i nie wykończył niemiecki Zarząd Miejski. Przeznaczono również środki pieniężne na naprawę domu miejskiego przy ul. Nowej. 
(Źródło APB, Protokólarz Miejskiej Rady Narodowej w Fordonie 1945,  6/902/0/-/01)


Zobacz mapę ulic i  budynków /obiektów dawnego miasta Fordon w tym linku
https://staremapy.bydgoszcz.pl/mapy/plan-fordonu-15k-1939/#17/53.14904/18.17186/fordonPlan1939_3857-osm_podklad_czb

Fordon w tym okresie zaczął się ożywiać, więc Miejska Rada Narodowa uchwaliła regulamin targów, które miały się odbywać  w każdy wtorek i piątek. Opłata miała wynieść 5 zł od stoisk i 25 zł od wozu.  Targi  zlecono  kontrolować milicji i Zarządowi Miejskiemu. 


Na początku września 1945 roku na kolejnym posiedzeniu, obradowano m.in. nad przyjęciem podatku od zabaw i widowisk oraz o ustaleniu godzin policyjnych ( nie milicyjnych ) w handlu i rzemiośle i godziny policyjnej dla młodzieży i dzieci . W odniesieniu do tych godzin to składy różnorodnych branż i pracown. rzemieślinicze  miały być otwarte od 8 -12  i  14-18.
Restauracje od 8 do 24.
Mleczarnie w dni powszednie 7-12, i od 14 -18 a w niedziele i święta od 7 do 9.
W soboty przerwa obiadowa miała nie obowiązywać.  Składy rzeźnickie w poniedziałki zostały zamknięte. Dyskutowano także nad zakazem sprzedaży alkoholi
w niedziele do godziny 12 -tej. Jednak tej ostatniej poprawki Rada nie przyjęła.

Miejska Rada Narodowa uchwaliła zakaz uczęszczania młodzieży  do lat 16 na zabawy taneczne oraz przedstawienia teatralne, które były dla młodzieży zabronione. Młodzież szkolna na ulicach mogła przebywać do zapadnięcia zmroku tj. w okresie zimowym do godziny 18 -tej, a w okresie letnim do 21-szej. Ponadto podjęto uchwałę odnośnie uboju dla rzeźników na 2 dni w tygodniu ( wtorek i piątek).

Z okazji nadchodzącego 6 -cio lecia rocznicy stracenia Obywateli miasta Fordonu,  i pierwszej rocznicy  odrodzonej Polski, Zarząd Miejski wniósł projekt o przemianowanie  nazwy fordońskiego Rynku  i kilku pobliskich ulic.
W dokumencie z  października 1945 roku na posiedzeniu tego samego organu, podano .
"Dzień 2 października, w którym przypada pierwsza w odrodzonej Ojczyźnie rocznica stracenia 8 Obywateli naszego miasta, uchwalono jednomyślnie, jako święto lokalne, wolne od zajęć, w którym społeczeństwo hołd pośmiertny pomordowanym złoży. "
Postanowiono, że  odbędzie się uroczyste nabożeństwo żałobne, poświęcenie tablicy pamiątkowej, przemówienie kierownika szkoły, pochód do grobu pomordowanych i okolicznościowe kazanie .
By uczcić pamięć rozstrzelanych Osób, Rynek miasta Fordonu, który  był miejscem kaźni, przemianowano na " Plac Poległych".
Na kolejnym posiedzeniu podjęto uchwałę by przemianować ulice tj.
Bydgoską na Aleje 1 Maja
Świecką na Wyzwolenia
Jagielonaką ( pewnie chodziło o Jagiellońską ) na ul. Generała Władysława Sikorskiego,
oraz fordońską szkołę na  " Szkoła  Powszechna im. Mikołaja  Kopernika",  i ochronkę na " Ochronka im. Ks. Piotra Skargi ".


W listopadzie  1945 r. na posiedzeniu MRN  obradowano  m.in. nad uchwaleniem godziny policyjnej dla zamykania bram domowych, z powodu wzrastających kradzieży. Ostatecznie  uchwalono  zamykanie bram domów w okresie zimowym  od 20 do 6 rana.  Poruszono sprawę uruchomienia centrali telefonicznej w Zarządzie Miejskim.  Okazało się, że  centrala ta zachowała się w całości i brak jej było  tylko baterii.  
(Źródło APB, Protokólarz Miejskiej Rady Narodowej w Fordonie 1945,  6/902/0/-/01)


 W listopadzie 1945 roku złożono wniosek  do Urzędu  Woj. Pomorskiego  w Bydgoszczy o zatwierdzenie planu linii elektrycznej, która miała biec do dawnej cegielni Medzega w celu połączenia miejscowej  sieci z siłownią  w cegielni.  Z tego tytułu, że okupant zniszczył niektóre elektrownie, więc  na miarę potrzeb, korzystano z działającej siłowni  "Medzega" . Długość linii elektrycznej miała wynieść  625 m. Niestety nie podano, gdzie miała mieć swój początek.
 Sprawa o zatwierdzenie planów  linii przedłużała się kilka lat, jednak  ostatecznie, zatwierdzono, że linia elektryczna  miała się ciągnąć od stacji transformatorowej tj.  z obszaru  Fabryki Papy Dachowej " Impregnacja" do  cegielni.  Ostatecznie  linię pobudowano po koniec lat 40 XX wieku.  Do budowy nowej linii zastosowano słupy drewniane impregnowane, o długości 10 metrów.
( Źródło APB, Plan trasy napowietrznej linii elektrycznej 15 kV w Fordonie [do Cegielni "Medzeg"], 6/851/0/-/7186 )

Na kwietniowym posiedzeniu  MRN z 1946 roku poruszono  m.in.  sprawę ekshumacji zwłok pomordowanych w  Górach Miedzyńskich.  Sprawę przedstawił vice- burmstrz Fordonu stwierdzając 
"  że należałoby wreszcie skopać masowe mogiły i pomordowane przez bestjalskiego okupanta ofiary pochować na jednym wspólnym cmentarzu.   "  Po długiej dyskusji  fordońscy radni postanowili zwrócić się  do  Wojewódzkiej Komisji  Badań Zbrodni Hitlerowskich oraz Zarządu Gminnego  w Osielsku, o wszczęcie  starań podjęcia ekshumacji.


Na majowym posiedzeniu w 1946  roku, omówiono m.in.  sprawę własności kamienia  kostkowego przy Dworcu, który zakupił  niemiecki Zarząd Miejski w okresie okupacji. Okazuje się, że  Niemcy  sprowadzili kostkę w celu wyłożenia nawierzchni  ulic miasta Fordonu.  Po wojnie  Wydział Komunikacyjno-Drogowy uznał kamień jako własność poniemiecką i chciał go wywieźć do powiatu świeckiego. W dyskusji nad kamieniem zabrali głos fordoński burmistrz , stwierdzając, że poczyni wszelkie starania  aby kamień ten pozostał na miejscu. Natomiast fordoński radny zwrócił się z apelem, aby miasto znalazło fundusze i by przystąpiło do wyłożenia  nawierzchni Rynku, Targowiska i ulicy do Wisły.  Zdaniem radnego  miał być to najlepszy sposób na zatrzymanie kamienia na miejscu. 
Na posiedzeniu Miejskiej Rady Narodowej  w lipcu 1946 roku m.in.  ustalono, że  placem do składowania  śmieci  dla całego miasta , będzie plac przy ulicy Wiejskiej obok strzelnicy polowej. 
(Źródło APB, Protokólarz Miejskiej Rady Narodowej w Fordonie 1946, 6/902/0/-/02)

Ciekawe, czy miejsce skadowania śmieci zostało później zasypane, czy  co jakiś czas te śmieci gdzieś wywożono. Jeżeli to miejsce zasypano, to  jest on wielką kapsułą czasu dla archeologów. 
Czy mogły tam też  trafiać  przedmioty z okresu II wojny światowej ? 

Z drugiej strony nasuwa się pytanie co kryje w ziemii dawna  strzelnica polowa ?

Na wrześniowym posiedzeniu powzięto m.in. uchwałę podwyższającą  opłatę za  wypożyczanie Niemców  do pracy  z 5 zł , na 15 zł dziennie.
W listopadzie, w wolnych wnioskach fordoński radny  zaapelował o postawienie tablicy ostrzegawczej zakazującej składowanie śmieci, u wylotu  ulicy Szpitalnej.
W grudniu,  ponownie poruszono sprawę kamienia kostkowego, okazało się, że Wojewódzki  Wydział Drogowy, wystąpił z propozycją zabrania połowy  z posiadanego przez Fordon kamienia, oferując  w wzamian  bezpłatną robociznę  do ułożenia reszty w mieście. 
(Źródło APB, Protokólarz Miejskiej Rady Narodowej w Fordonie 1946, 6/902/0/-/02)

Na posiedzeniu Miejskiej Rady Narodowej   w lutym 1947 roku, przedstawiono sprawozdanie za  miniony rok.  W roku 1946 w fordońskim Urzędzie Stanu Cywilnego zanotowano ogółem108 urodzeń, 42 zawartych małżeństw i 52 zgony. Do Fordonu przybyły 874 osoby, a opuściły miasto 463. .W 1947 roku w Fordonie mieszkało  4.003 osób.

Na kolejnym posiedzeniu, które rozpoczęło się 17 kwietnia 1947 roku  poruszono sprawy m.in. sprawę ekshumacji  8-miu zamordowanych,  oraz wydanie opinii dla Pow. Urzędu Bezpieczeństwa w sprawie Niemców z obszaru Fordonu. 

Burmistrz omówił sprawę projektowanego planu uruchomienia żwirowni.  

W sprawozdaniu, ze spotkania podano informacje na temat osób pochodzenia niemieckiego dla UB-opinie.  Okazuje się że pewna  Niemka  ( podano imię i nazwisko ) małoletnia córka ss-mana  była wrogo ustosunkowana  od Narodu Polskiego, należała do hitlerowskiej organizacji młodzieżowej.

Druga Niemka ( podano imię i nazwisko )  z upośledzeniem umysłowym w stopniu mniejszym, czynna była w organizacjach hitlerowskich. Trzecia Niemka (podano imię i nazwisko ) czynna była w kobiecej organizacji  hitlerowskiej, opisano ją jako wrogo ustosunkowana do Narodu Polskiego i wszystkiego co polskie.

Podczas debaty nad zaopiniowaniem owych Niemek, fordoński radny wnioskował o przekroczenie swobody poruszania się Niemców na tutejszym obszarze, stwierdzając przy tym , że Polacy, którzy korzystają z   ich usług dodatkowo dają im pieniądze lub dają w zamian produkty żywnościowe.  Za przykład radny wziął Niemkę, krawcową (podana z  nazwiska ),  następnie wnioskował  on by została skierowana do prac fizycznych jak inni Niemcy.
W odpowiedzi na  wniosek radnego, zabrali głos vice-burmistrz i inny fordoński radny, stwierdzając, że w przypadku owej krawcowej Niemki , to społeczeństwo czerpie duże korzyści, albowiem nie każdy w Fordonie, w tych trudnych czasach, może sobie pozwolić na korzystanie z usług  innych krawców prowadzących samodzielne warsztaty usługowe. Natomiast przewodniczący, zwrócił uwagę na utrzymywanie kontaktów lokalnych Niemców z Niemcami przebywającymi  w Rzeszy za pomocą korespondencji i apelował o  zwrócenie się do władz bezpieczeństwa  o ścisłą cenzurę listów.  Wniosek przewodniczącego został jednogłośnie zaakceptowany przez  Radę z poleceniem zawiadomienia władz bezpieczeństwa.

Kolejnym tematem była sprawa ekshumacji 8-miu zamordowanych , którą przewidziano
na pierwsze dni maja 1947 roku.   Poruszono sprawę także gruzów zburzonego domu przy ulicy Bydgoskiej po  Niemcu, który  był właścicielem fordońskiej cegielni (niestety nie podano numeru budynku ). Chodziło oto by  "aby miasto spowodowało  do usunięcia gruzów tych którzy zabrali materiał zdolny jeszcze do użytku."
Kolejny radny apelował  "o usunięcie  starego dębu  przy tutejszej szkole powszechnej , który przez swą nazwę  Bismark jaka nosi z dawnych czasów jest pewnego rodzaju symbolem niemczyzny na tutejszym terenie. "
(Źródło APB, Protokólarz Miejskiej Rady Narodowej w Fordonie 1947, 6/902/0/-/03)


Otto Eduard Leopold von Bismarck-Schönhausen 
Źródło zdjęcia-wikipedia https://pl.wikipedia.org/wiki/Otto_von_Bismarck

Gdzie dokładnie rósł ten dąb ? Czy zasadzono go w czasach Bismarcka  ( ur. 1815 - zm. 1898 ) ?  Czy Bismarck był w Fordonie ?  A może dąb  był znacznie starszy i wcześniej  przed zaborami nosił  polską nazwę ?  Czy go ścięto ?
Dąb Chrobry – jeden z najstarszych dębów szypułkowych w Polsce.
Źródło - wikipedia , Skarabeusz - Praca własna https://pl.wikipedia.org/wiki/D%C4%85b#/media/Plik:Dab-Chrobry-2007.jpg

Ten sam radny zwrócił  się z apelem do Wydziału Kwaterunkowego Zarządu Miejskiego o przydzielenie mieszkania byłemu więźniowi  niemieckich obozów koncentracyjnych ( podano jego imię i nazwisko , niestety nie podano, gdzie był dokładnie więziony) . Okazało się, że ten były więzień po powrocie do rodzinnego Fordonu nie mógł uzyskać mieszkania.

Z dokumentu z dnia  2 maja 1947 roku, dowiadujemy  się m.in. że odnośnie kamienia kostkowego jaki posiadało miasto na placu przy Dworcu, to połowa miała zostać  zużyta do ułożenia nawierzchni  ul. Bydgoskiej a  reszta w zamian za bezpłatną robociznę oddana  Urzędowi wojewódzkiemu.
 6 maja  tego samego roku, miało miejsce nadzwyczajne posiedzenie  Miejskiej Rady Narodowej na którym to poruszono sprawę uruchomienia autobusu miejskiego na linii Bydgoszcz - Fordon. Okazuje się, że miastu udało się po długich staraniach  pozyskać do tego celu auto ciężarowe, które  przerabiano do przewozu osób.   Autobus miał znacznie usprawnić komunikację na linii, którą obsługiwał P.K.S. który nie mógł sprostać ciażącym na nim obowiązkom.
(Źródło APB, Protokólarz Miejskiej Rady Narodowej w Fordonie 1947, 6/902/0/-/03)

Ciekawe jak wyglądał ten przerobiony fordoński autobus ...i   jakiej cieżarówki  użyto do przeróbki?
W protokole z posiedzenia MRN w Fordonie z czerwca 1947 m.in. ponownie wydano opinię dla Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa  w sprawie byłych mieszkańców Fordonu narodowości niemieckiej.
Tym razem wydano dwie opinie odnośnie  kolejnych Niemek, których wcześniej nie przedstawiono.
Jedna nich ( podano imię i nazwisko) czynna była w kobiecych organizacjach hitlerowskich. Szykanowała Polaków, zabraniając im mowy polskiej i posądzała o schadzki. Określono ją  w protokole jako wrogo nastawioną do Narodu i Państwa Polskiego.
Druga Niemka ( podano imię i nazwisko), o której opinie domagał się Urząd Bezpieczeństwa już w kwietniu 1947 roku opisano, że osoba ta nie zamieszkiwała na  terenie tutejszej gminy.

Na posiedzeniu MRN poruszono, m.in. zarzuty odnośnie komunikacji P.K.S  na lini Fordon - Bydgoszcz  tj. że  P.K.S nie dotrzymywał  planem przewidzianych kursów. Na przykład, że pasażerowie na wyjściowych postojach musieli szturmem dobywać miejsca w wozie, aby zaś je zdobyć musiano bardzo często ponawiać swe wysiłki  dwu i trzy krotnie, co skutkowało stratą trzech godzin czasu.

Na lipcowym posiedzeniu MRN w Fordonie, ponownie  wydano kolejną opinię o Niemcach  dla Urzędu Bezpieczeństwa a także  przedstawiono jak zawsze wiele innych spraw np. sprawę oświetlenia ulic. 
" Po rozpatrzeniu wniosku Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, zaopiniowano 18-tu niemców b. mieszkańców tut. miasta osadzonych  w obozie pracy jako element nieprzyjaźnia ustosunkowany do narodu i Państwa Polskiego. " 
(Źródło APB, Protokólarz Miejskiej Rady Narodowej w Fordonie 1947, 6/902/0/-/03)

W  dokumencie z lipca nie podano ani nazwisk ani imion tych 18 -tu  Niemców . Nie ma również informacji, co na nich napisano, a przez co moglibyśmy jeszcze bardziej zgłębić okres II wojny światowej w Fordonie.
Podano natomiast kolejne imię i nazwisko Niemki , jednak nie wydano względem niej opinii, gdyż nie mieszkała wcześniej w Fordonie.
W czerwcu fordoński radny wnioskował o założenie lamp przy ulicy Wiejskiej.

Na sierpniowym posiedzeniu z 1947 r. MRN,  uchwalono m.in.  plan inwestycyjny na rok 1948, który ujął przebrukowanie ulic: Słowackiego i Podgórnej, naprawę instalacji centralnego ogrzewania i dachu w budynku Szkoły Powszechnej,  oraz zniwelowanie i założenie parku  na placu przy ul. Bydgoskiej nr 19/20.

" Przyjęciem do wiadomości pisma Starostwa Powiatowego w sprawie współpracy z organami M.O. w wykrywaniu niemców przebywających na tut. terenie , a nie objętych ewidencja obozow pracy, zebranie zakończono. "
Na listopadowym posiedzeniu tegoż samego organu, objęto m.in. sprawy kościoła i plebani poewangelickiej. Przewodniczący MRN i jakże inne osoby wnioskowali o przejęcie całego obiektu dla miasta. Po dyskusji  postanowiono przejąć były kościół wraz z plebanią zalecając przebudowę kościała na Szkołę Dokształcającą - Zawodową a plebanię miano zaaranżować na lokum  " któremu służy dotychczas t.j.  na siedzibę dla Rejonowego Ośrodka Zdrowia"
(Źródło APB, Protokólarz Miejskiej Rady Narodowej w Fordonie 1947, 6/902/0/-/03)

Na posiedzeniu członków Zarządu Miejskiego, który odbył w   kwietniu 1947 roku,  mieszkaniec Fordonu wniósł wniosek o wydanie zakazu składowania śmieci przy ulicy Młyńskiej. Ostatecznie zadecydowano postawić w tym miejscu tablice ostrzegawcze a winnych ukarać. Pojawiła też ciekawa wzmianka o  kobiecie  ( podana z imienia i nazwiska ), której rozpatrywano wniosek o wydanie zaświadczenia  ubóstwa potrzebnego w jej sprawach sądowych w związku z uznaniem poległego w Powstaniu Warszawskim męża za zmarłego.
( APB, Protokólarz Zarządu Miejskiego w Fordonie 1947, 6/901/0/1/07 )

Czy był to mieszkaniec Fordonu, który zginął w Powstaniu Warszawskim ? a może była to osoba napływowa ?
Kolejna kapsuła czasu przy ulicy Młyńskiej ?

Z dokumentu spsianego 4 lipca 1947 r. dowiadujemy się , że rozpatrywano wniosek  Biura Parafialnego  o przydzielenie subwencji na zakup tarczy zegara kościelnego, w miejsce starej, która została zniszczona podczas " ostatnich działań wojennych. " Po  debacie  wyasygnowano  środki na  zakup nowej tarczy.
( APB, Protokólarz Zarządu Miejskiego w Fordonie 1947, 6/901/0/1/07 )

Z dokumentu z listopada 1948 roku, dowiadujemy się , że najpilniejszą inwestycją  dla Fordonu od początków odzyskania niepodległości , było  pobudowanie wodociągów i skanalizowanie miasta.  To właśnie w tym czasie, rozpoczęto przygotowania m.in. wytypowanie miejsc  pod budowę wodociągów, oraz sporządzenie planów, które uległy zniszczeniu w czasie wojny.

Opierając się na danych statystycznych wg stanu z dnia  1.10. 1948 r. ( choć niektóre dane statystyczne były odniesieniem do roku 1947. )
Miasto  Fordon o obszarze 889 ha, przed wojną zamieszkiwało 4.939 osób,  a po wojnie wg  danych statystycznych  z 1948 roku 4.086 osób.
Z tego mężczyzn 1904, kobiet 2182.
Ilość dzieci do lat 3 łącznie 385
od lat 4 do 6 łącznie 314
od lat 7-14 łącznie 680
od lat 15 do 17 łącznie 276
Nieruchomości było 1106

Większe zakłady i przedsiębiorstwa:
1. Fabryka Tektury u Papieru " Fordon" zatrudniała 298 pracowników.
2. Fabryka Przetworów Owocowo-Warzywnych  - 78 pracowników.
3.Zakłady Przemysłowe daw." Medzeg". -218 pracowników.
4.Fabryka Papy Dachowej "Impregnacja"- 48 pracowników.
5.Tartak " Las Polski" 43 pracowników.
Ilość przedszkoli  -1, uczęszczało 72 dzieci.
Ilość szkół podstawowych 1,  uczęszczało 578 dzieci.
Ilość izb szkolnych -13.
Na jedną izbę szkolną przypadało 45 - 55 dzieci.
Szkół zawodowych 1 , uczęszczało 68 uczniów.
Ilość bibliotek- 3.
Ilość kin - 0.
Ośrodek zdrowia 1.
Szpital - 0.
Parki i zieleńce - 0.
 (Źródło, APB, Zarządzenia ogólne [dot. potrzeb i planów gospodarczych m. Fordonu, 1948, 6/901/0/1/01)

Z posiedzenia Zarządu Miejskiego w Fordonie, które odbyło się w styczniu 1948 , poruszono m.in. sprawę numeracji domów i wiele innych.  Wraz z wprowadzeniem ksiąg meldunkowych zaistniała potrzeba uporządkowania numeracji domów 6 ulic.  Tak więc przy ulicy Bydgoskiej i ul. Dworzec postanowiono do bieżącej numeracji włączyć  domki pobudowane przez Niemców, które kiedyś określano "Bydgoska bloki".  Do bieżącej numeracji włączono budowle przy Wiejskiej i Fabrycznej. Postanowiono wystąpić  do MRN o nadanie nazwy nowemu osiedlu przy ulicy Wyzwolenia na nazwę Wyzwolenia wybudowanie i  o przemianowanie ulic szpitalnej wyb. na ul. Polna i ulicy Koziej na ul. Wąska.
" Na wniosek Obywatela Burmistrza obnizono taryfe opłat za  niemców wypozyczanych do prac w rolnictwie do wysokości zł. 100 -dziennie za mezczyzne i zł. 60. - dziennie za kobiete."
Na posiedzeniu marcowym 1948  roku m.in. podniesiono opłaty za pracę Niemek wypożyczonych do prania na 150 zł. za 8 godzin pracy, a przy pracy dłuższej niż 8 godz. kwota wynosiła 180 zł.


Na  wrześniowym posiedzeniu tego samego roku, dyrektor szkoły w Fordonie wraz z vice-burmistrzem  wnioskowali aby  miasto przystąpiło do oszklenia baraku  i by założono w nim instalację świetlną co umożliwiło by zaadoptować barak na salę gimnastyczną, gdyż takiej szkoła nie posiadała.  Wniosek jednogłośnie przyjęto.


We wrześniu  1948 roku, na kolejnym posiedzeniu, m.in. rozpatrywano sprawę mieszkańca Fordonu, który wnioskował o odszkodowanie za niewypłacone nadgodziny i niewykorzystany urlop. Po debacie przyznano mu jednorazowe wynagrodzenie i  by  odciążyć go od pracy, przydzielono mu   do pomocy Niemkę z taboru miejskiego.  Niemka , codziennie miała mu pomagać od godziny 15 -tej do 19 -tej.
(Źródło, APB, Protokólarz Zarządu Miejskiego w Fordonie 1948, 6/901/0/1/08)

Wstyczniu 1949 roku na posiedzeniu Miejskiej Rady Narodowej,  radny zaproponował, zmianę  nazwy z ulicy Bydgoskiej  na 15 Grudnia.
(Źródło, APB, Protokólarz Miejskiej Rady Narodowej w Fordonie 1949, 6/902/0/-/05  )

Czyż więc w 1945 nie przemianowano ulicy Bydgoskiej na 1 maja ? a może tradycyjnie, tj. po staremu użyto nazwy w dokumencie z 1949 słowa ulica Bydgoska ?

Dlaczego nazwa ulicy miała zostać zmieniona na 15 Grudnia ?

Być może, na cześć wydarzenia, że 15 grudnia 1948 roku jednogłośnie  w Warszawie przyjęto uchwałę o utworzeniu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. 
(Źródło - hipoteza  HKFordon )

Następny radny zwrócił uwagę Radzie na likwidację przedsiębiorstw prywatnych z początkiem bieżącego  i stwierdził, że może to przyczynić się do braku chleba i mięsa w Fordonie.  Zaapelował on o poszukanie środków zaradczych przez wejście w kontakt ze Zw. Samoobrony -Chłopskiej, po to by zakładać spółdzielnie. Kolejny radny wniósł do Urzędu Skarbowego zapytanie o przyczyny zamykania składów przez prywaciarzy.  Poruszono jeszcze m.in.  sprawę  założenia lamp ulicznych przy ulicy Wiejskiej i Fabrycznej.


Na lutowym posiedzeniu MRN, w uchwale poruszono  sprawę obchodu 31  rocznicy  powstania Armii Radzieckiej. Uroczystość wyznaczono na dzień  25 lutego  na godzinę 18-tą, która miała się odbyć w sali Klubu Miejskiego.
Ustalono także program uroczystości , wg planu poniżej:
1.Przemowa Burmistrza
2.. Referat naczelnika Cen. Więzienia
3. Występ chóru szkolnego
4.Występ zespołu amatorskiego
5. Występ chóru pracowników Cen. Więzienia
6. Zakończenie - odśpiewanie Międzynarodówki.

 Następnie zwrócono uwagę na  trudną sytuację mieszkaniową w Fordonie," głód mieszkaniowy stale wzrasta i wiele rodzin pozostaje bez własnych mieszkań".   Pośród debaty jeden z  radnych stwierdził , że trudności mieszkaniowe w tutejszym mieście są nie dopokonania bez zastosowania racjonalnej gospodarki określonej dekretem z dnia 21. 12. 1945 r. " ( czyli grudnia 1945 r.).

Inny radny  uznał, że winne są temu zaniedbania remontów domów , prywatnych i opuszczonych.  Wnioskował on, by poczyniono kredyty na ten cel. W przypadku dalszego nie remontowania domów przez prywatnych właścicieli , budynki zdaniem radnego "winno przejąć  państwo, co  uratuje majątek narodowy przed zniszczeniem."
Na posiedzeniu MRN w czerwcu 1949 roku,  poruszono m.in. temat  nie usuniętych jeszcze w sposób trwały napisów niemieckich przy niektórych budynkach handlowych.  Jeden z radnych  wniósł apel o wydanie zarządzenia  by je usunąć, gdyż jak stwierdził były ostatnimi śladami niemczyzny.

W sierpniu w wolnych wnioskach fordoński radny,  zwrócił uwagę na zaniedbany stan ustępu publicznego, który znajdował sie przy ulicy Cmentarnej, apelował o jego uporządkowanie. 

W tym sam miesiącu 1949 roku,  na nadzwyczajnym  posiedzeniu MRN w Fordonie, jeden z członków prezydium wygłosił referat pt. Agresja Watykanu i oświadczenie  Rządu Ludowego  R.P.
Omówiono agresywną politykę Papieża Piusa XII.
(Źródło, APB, Protokólarz Miejskiej Rady Narodowej w Fordonie 1949, 6/902/0/-/05  )

Papież Pius XII 
Źródło zdjęcia wikipedia  https://pl.wikipedia.org/wiki/Pius_XII#/media/Plik:His_Holiness_Pope_Pius_XII.png



Referujący  w obszernym przemówieniu  omówił politykę Watykanu  m.in. " ...nieprzyjazne ustosunkowanie się  Papieża Piusa XII do naszego państwa ludowego jak i nie nawiązania stosunków dyplomatycznych z Rządem Ludowym i uznanie Rządu emigracyjnego, nie  uznanie granic na Odrze i Nysie oraz ostatni dekret Papieski grożący ekskomuniką za przynależność do partii komunistycznej, względnie za sympatyzowanie z nią."
Po przemówieniu miała miejsce debata, następnie podsumowano spotkanie i ogłoszono 
" W związku z aktem agresji Watykanu przeciwko Państwu Polskiemu, Miejska Rada Narodowa i społeczeństwo miasta Fordonu na odbytym nadzwyczajnym posiedzeniu w dniu 14.8.49 r. w sali Klubu Miejskiego oświadczają, że w pełnej świadomości z całym światem pracy, świadomi zła jakie wyrządza wystąpienie watykanu odnośnie groźby ekskomuniki za przynależność do partii komunistycznych i robotniczych lub sprzyjanie im - stać będą twardo podtrzymując w całej rozciągłości oświadczenie  i tekst dekretu Rządu Polski Ludowej w sprawie uregulowania stosunków między Państwem a kościołem.  "
Na koniec  zabrania odśpiewano Międzynarodówkę. 

Na wrześniowym posiedzeniu tego samego organu, poruszono sprawę samochodu ciężarowego, łodzi motorowej oraz zawarcia umowy pod dzierżawę pogłębiarki na potrzeby uruchomionej przez Fordon żwirowni.  Ostatecznie Rada podjęła decyzję, by to wszystko załatwić.  Kolejna sprawą była  budowa nowego transformatora.
Miejska Rada Narodowa podjęła też uchwałę na kolejne inwestycje m.in.
Budowę Robotniczego Domu Kultury, budowę świetlicy, budowę ustępu w Szkole Podstawowej, przebudowę baraku na przedszkole, budowę studni publicznej, oparkowanie stadionu miejskiego.
Na posiedzeniu w październiku 1949 roku, poruszono sprawę budowy  transformatora, oraz budowę siedmiu domów mieszkalnych, wiązało się to z planami budowy trzech nowych fabryk, gdzie zatrudnienie miało znaleźć 600 - 700 osób, a dla których musiały się znaleźć mieszkania. ( Niestety nie podano lokalizacji  budowy  ).
W listopadzie,  naczelnik więzienia prosił o usunięcie drzew otaczających mur więzienny od strony ulicy Generała Sikorskiego oraz o likwidację ławek betonowych na Rynku na przeciw drzwi więziennych. Po dyskusji Rada przychyliła się do usunięcia drzew, pod warunkiem, że na chodniku przy murze więziennym zostanie założony chodnik -zieleniec. Odnośnie ławek betonowych Rada powzięła negatywną decyzję.

12 listopada 1949 roku Miejska Rada Narodowa w Fordonie zaadresowała list do Marszałaka Polski Konstantego Rokosowskiego, Ministra Obrony Nardowej w Warszawie.
(Źródło, APB, Protokólarz Miejskiej Rady Narodowej w Fordonie 1949, 6/902/0/-/05  )
Konstanty Rokosowski (1949) Źródło zdjęcia -wikipedia https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstanty_Rokossowski#/media/Plik:Konstanty_Rokossowski_w_polskim_mundurze.jpg  Roman Burzyński - scanned from Polish "Przekrój" weekly, November 7th, 1949, page 4
Fragment listu.
" Miejska Rada Narodowa oraz Społeczeństwo życzy Obywatelowi Marszałkowi najowocniejszych wyników pracy dla Dobra Polski Ludowej, budującej zręby Ustroju Socjalistycznego, włączonej  do Obozu Narodów miłujących Pokój, któremu przewodzi potężny Związek Radziecki."


W Pod koniec listopada miało miejsce kolejne posiedzenie poruszono sprawę przyłączenia Fordonu do Bydgoszczy, sprawę  planu przestrzennego i zabudowy miasta i inne  sprawy. Odnośnie propozycji przyłączenia Fordonu do Bydgoszczy, Miejska Rada Narodowa jednogłośnie  uchwaliła sprzeciw , argumentując to tym, że  odległość z Fordonu do Bydgoszczy wynosi 13 km i byłoby to uciążliwe dla miejscowej ludności.
Odnośnie planu projektu zabudowy  Fordonu, to Rada jednomyślnie  go przyjęła z pewnymi poprawkami, oto niektóre z nich :
- projektowany teren przemysłowy pomiędzy drogą Fabryczną a Wiejską miano przeznaczyć na budowę domów mieszkalnych.
- teren cmentarza poewangelickiego miał zostać przeznaczony na cmentarz gminny (świecki)
- projektowany teren na cmentarz gminny planowano przeznaczyć na założenie zieleńcy publicznych
- teren pod budowę domów mieszkalnych miano powiększyć do drogi Fabrycznej
-  miano włączyć Zofin i Pałcz do Fordonu
Dokonano  także pewnych zmian w planach budżetowych m.in. wykreślono kredyt na urządzenie Robotniczego Domu Kultury w kościele poewangelickim , a m.in.  podwyższono  kredyt na urządzenie świetlicy dla młodzieży robotniczej przy miejskim przedszkolu.

Poruszono także sprawę wywłaszczenia parceli przy ulicy 15 Grudnia, która była własnością kobiety (podana z imienia i nazwiska)  na założenie zieleńca publicznego.

Jeden z radnych apelował o wszczęcie starań o uruchomienie kina w Fordonie. Kino jak podano w tym dokumencie mieściło się już w budynku Bożnicy. Znajdowały się tam już  krzesła i kabina oraz zabezpieczenie  do aparatury. Samej aparatury nie było, gdyż zabrał ją b. dyrektor " Filmu Polskiego"  podobno do naprawy i sprzętu już nie zwrócił. MRN  postanowiła, że kino powstanie.
(Źródło, APB, Protokólarz Miejskiej Rady Narodowej w Fordonie 1949, 6/902/0/-/05  )

cdn.

Wszelkie uwagi, korekty, ciekawe informacje  można przesyłać na hkfordon1@gmail.com
Powiązane linki
Zdjęcie wykonane przez fordońskiego fotografa w okresie II wojny światowej - Niemcy.


Zdjęcia z niemieckiego albumu (?) - ww2.


Czasy okupacji - pod Miedzynami.


Kłębowisko Sowietów w Fordonie i okolicach, 2 szafy pancerne z dokumentami...


Barak lub baraki dla Niemców w Fordonie.


Dolina Śmierci i jej tajemnice. Część 4 + najnowsze informacje


Zobacz mapę ulic i  budynków /obiektów dawnego miasta Fordon w tym linku

środa, 3 lipca 2019

Stara pocztówka - nie tylko Fordon...

Zbiory  HKFordon -  oryginał niebawem trafi do Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bydgoszczy im. dr Witolda Bełzy a właściwie do oddziału Zbiory Specjalne przy ul. Długiej 41. Tam to została utworzona teczka "Historyczna Kopalnia Fordon" w której znajduje się wiele unikatowych materiałów przekazywanych także przez różnych Ofiarodawców na rzecz Fordonu.

Na pocztówce widnieje imię i nazwisko  "Ottmar Zieher ", kim był ?
Rok powstania pocztówki, nieznany.

Z wikipedii dowiadujemy się, że  Ottmar Zieher (ur . 7 sierpnia 1857 w Schwäbisch Gmünd , † 27 listopada 1924 w Monachium ) był niemieckim wydawcą pocztówek.
 Znanymi ilustratorami jego pocztówek byli:  Paul Hey, Zeno Diemer i Heinrich Kley .

Ciekawe kto z nich  był w Fordonie ?  Czy zagłębiajac się  biografie powyższych osób dotrzemy do przepięknych obrazów, grafik, unikatowych pocztówek, dotyczących naszego regionu, które są nam nieznane ?

Paul Hey (ur . 19 października 1867 w Monachium , † 14 października 1952 w Gauting ) był niemieckim malarzem , grafikiem , rysownikiem i ilustratorem .
Źródło https://de.wikipedia.org/wiki/Paul_Hey

Michael Zeno Diemer (ur . 8 lutego 1867 w Monachium , † 28 lutego 1939 w Oberammergau ) był niemieckim malarzem.
Źródło https://de.wikipedia.org/wiki/Michael_Zeno_Diemer

Heinrich Kley (ur . 15 kwietnia 1863 w Karlsruhe , † 8 lutego 1945 w Monachium ) był niemieckim rysownikiem i malarzem .
Źródło https://de.wikipedia.org/wiki/Heinrich_Kley



















środa, 26 czerwca 2019

Zdjęcie wykonane przez fordońskiego fotografa w okresie II wojny światowej - Niemcy.

Zbiory  HKFordon -  oryginał niebawem trafi do Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bydgoszczy im. dr Witolda Bełzy a właściwie do oddziału Zbiory Specjalne przy ul. Długiej 41. Tam to została utworzona teczka "Historyczna Kopalnia Fordon" w której znajduje się wiele unikatowych materiałów przekazywanych także przez różnych Ofiarodawców na rzecz Fordonu.

Czy to rzeczywiście Fordon lub okolice ?  Zapewne ktoś to rozwikła.

Tragiczny okres okupacji Polski..Zdjęcie opisane jako " Niemcy  w (?) Fordonie (?)  Fordon (? ) sk ? ik ? ek ? 1940 "  Nie wiemy,  kiedy ktoś opisywał to zdjęcie, czy po wojnie,  a może w 1940 ?
Czy kiedyś uda się rozpoznać, powiązać twarze z nazwiskiami ?

Swoje spostrzeżenia, uwagi  można przesłać na hfordon1@gmail.com



Co stało się z unikatowymi zdjęciami fordońskiego fotografa opisałem tutaj
http://fordon-historyczna-kopalnia.blogspot.com/2014/03/wnetrze-sklepu-w-fordonie-radia.html














środa, 29 maja 2019

Co stało się z pochówkiem żołnierzy niemieckich na cmentarzu ewangelickim w Fordonie ?

Źródło zdjęcia-wikipedia.Rama - Praca własna https://pl.wikipedia.org/wiki/Stahlhelm#/media/File:Stahlhelm.jpg

W  bydgoskim archiwum dotarłem do dokumentu z 1953 roku, który wzmiankuje o  pochówku niemieckich  żołnierzy. 

 " Odnośnie  grobów zwłok niemieckich żołnierzy na cmentarzu  ewangelickim to mogiły te są zupełnie zaniedbane i w ogóle nie można ustalić  w którym miejscu cmentarza mogiły te mogły się znajdować, gdyż cmentarz ewangelicki jest zupełnie zdewastowany. " 
(Źródło APB, Grobownictwo - ewidencja cmentarzy wyznaniowych, sp r. Inwentaryzacji i opieki nad grobami wojennymi i ofiar terroru] materiały statystyczne 1951-1958, 6/903/0/5.4/217) )

Link  http://fordon-historyczna-kopalnia.blogspot.com/2019/05/fordonskie-cmentarze-w-swietle.html

niedziela, 19 maja 2019

Fordońskie cmentarze w świetle dokumentów z lat 1952-1958.

Kaplica  na fordońskim cmentarzu przy ul. Samotnej/ Piastowej.
Źródło zdjęcia Wikipedia https://pl.wikipedia.org/wiki/Cmentarz_katolicki_%C5%9Bw._Miko%C5%82aja_w_Bydgoszczy#/media/File:Cm_%C5%9Bw_Miko%C5%82aja_Bydgoszcz_kaplica.jpg
 Pit1233 - Praca własna

Udało mi się dotrzeć do ciekawych informacji na temat pochówków i cmentarzy Fordonu.

Z dokumentu z 1952 roku, dowiadujemy się, że niegdyś na terenie cmentarza rzymsko-katolickiego w Fordonie złożono do wspólnej mogiły " w przybliżeniu około 37 "poległych czerwonoarmistów. Okazuje się, że w kwietniu 1946 roku przeprowadzono ekshumację zwłok przez wojskowe władze sowieckie. Następnie zwłoki zabrano na cmentarz poległych w Bydgoszczy.
(Źródło APB, Grobownictwo - ewidencja cmentarzy wyznaniowych, sp r. Inwentaryzacji i opieki nad grobami wojennymi i ofiar terroru] materiały statystyczne 1951-1958, 6/903/0/5.4/217)

Niestety, nie podano informacji o który dokładnie cmentarz-rzymsko-katolicki chodzi, czy przy ulicy Cechowej, czy dzisiejszej Samotnej/Piastowej.

Kolejne dokumenty wzmiankują  o fordońskim cmentarzu ewangelickim.

W jednym z dokumentów, bez podanej daty,  podano, że cmentarz ewangelicki, który jest położony przy drodze wiodącej do Pałcza, w odległości 250 metrów od miasta został założony w 1738 roku, a jego powierzchnia wynosiła 1.34 ha.  

Z dokumentu z 19 czerwca 1953 roku dowiadujemy się, że cmentarz ewangelicki,  który przylegał do cmentarza rzymsko-katolickiego (tu  podano ulicę Cechową), jeszcze w tym okresie był czynny, gdyż 16 czerwca 1953 roku dokonano  na nim pochówku pogrzebowego.

 Posiadał ogrodzenie murowane częściowo z siatki drucianej, jedną kostnicę murowaną, szopę z drzewa do karawanu i narzędzi oraz zadrzewienie. Powierzchnia cmentarna wynosiła 1.34 ha. Grobów w 1953 roku w stanie widocznym, na powierzchni  było 58 i były zupełnie zniszczone.  Od 1945 roku nie był konserwowany i uległ zupełnemu zniszczeniu. Ponadto podano, że grobów wojskowych nie ma. W kolejnym dokumencie z lat 50-tych XX wieku, zatytułowanym " Wykaz grobów wojennych" ( brak dokładnej daty), podano, że na cmentarzu wojennym W.P. na nowym cmentarzu katolickim w Fordonie odnotowano trzech żołnierzy.
 (Źródło APB, Grobownictwo - ewidencja cmentarzy wyznaniowych, sp r. Inwentaryzacji i opieki nad grobami wojennymi i ofiar terroru] materiały statystyczne 1951-1958, 6/903/0/5.4/217)

Niestety nie podano bliższych informacji na temat poległych.

W innym dokumencie z 27 lipca 1953 roku odnajdujemy uzupełnienie informacji i tutaj przytoczę cytat " Groby  zwłok 3-ch żołnierzy W.P. na nowym cmentarzu katolickim zostały w międzyczasie od roku 1947 -1949 przeniesione przez rodziny zmarłych w rodzinne strony".
(Źródło APB, Grobownictwo - ewidencja cmentarzy wyznaniowych, sp r. Inwentaryzacji i opieki nad grobami wojennymi i ofiar terroru] materiały statystyczne 1951-1958, 6/903/0/5.4/217)

No i niesamowita rozbieżność w drugim dokumencie, też z 27 lipca 1953 roku adresowanego do tej samej instytucji tj. do Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, wydział gosp. kom. i mieszk.

Tam czytamy " Groby zwłok 3-ch żołnierzy W.P.  na nowym cmentarzu katolickim są pielęgnowane przez nadzór miejscowego cmentarza. Nazwisk poległych żołnierzy W.P. nie zdołano ustalić. Jak również numeracja grobów na nowym cmentarzu katolickim nie została zaprowadzona". 
(Źródło APB, Grobownictwo - ewidencja cmentarzy wyznaniowych, sp r. Inwentaryzacji i opieki nad grobami wojennymi i ofiar terroru] materiały statystyczne 1951-1958, 6/903/0/5.4/217)
No i rodzi się pytanie, dlaczego jeden jak i zarówno drugi dokument kierowany przez Prezydium Miejskiej Rady  Narodowej w Fordonie do Prezydium Powiatowej Rady Narodowej zawiera dwie całkiem sprzeczne informacje , ponadto na dwóch maszynopisach widnieje taka sama datą tj. 27 lipiec 1953 r.  ?

Może kiedyś uda się rozwikłać zagadkę kim byli Ci żołnierze, w jakich stopniach, jak zginęli, gdzie dokładnie ponieśli śmierć, w jakich okolicznościach, etc.

Wróćmy teraz do cmentarza ewangelickiego w Fordonie.

Okazuje się, że  na  fordońskim cmentarzu ewangelickim pochowani byli niemieccy żołnierze. Dokument z 1953 roku tak to  opisuje  " Odnośnie  grobów zwłok niemieckich żołnierzy na cmentarzu  ewangelickim to mogiły te są zupełnie zaniedbane i wogóle nie można ustalić  w którym miejscu cmentarza mogiły te mogły się znajdować, gdyż cmentarz ewangelicki jest zupełnie zdewastowany. "

No i nasuwają się kolejne pytania, ilu  tych żołnierzy zostało pochowanych na cmentarzu, kiedy, w jakich stopniach, z jakiej formacji byli etc. Czy zostali ekshumowani ?

W dokumencie z dnia 27 lipca w 1957 roku podano, że ostatniego pochówku zwłok na cmentarzu ewangelickim w Fordonie dokonano w 1954 roku i od tego czasu cmentarz był już nieczynny.  Oparkanienie  ze siatki drucianej zostało przez  lokalną ludność cywilną rozebrane, jak również wszelkie wszelkie nagrobki znajdujące się na tej nekropoli zostały zniszczone. Podano informację, że teren ten częstokroć był używany jako pastwisko dla kóz. Jednak  informację o kozach i pastwisku przekreślono długopisem w maszynopisie.
Murowana kostnica z cegły została rozebrana na polecenie Powiatowego Zarządu Rolnictwa w Bydgoszczy z dnia 07.08. 1956 roku.

W następnego maszynopisu z napisem   "Fordon  data 13 października 1957 r. "  dowiadujemy się, że  "... w sprawie podjęcia uchwały zamknięcia nieczynnych cmentarzy wyznaniowych położonych na terenie tut. miasta Prezydium M.R.N. na posiedzeniu  w dniu 10 października br. w wolnych wnioskach postanowiło cmentarz ewangelicki przy ul. Cmentarnej pozostawić jako otwarty z uwagi  na to że,  na terenie miasta żyje kilka rodzin wyznania ewangelickiego. "

(Źródło APB, Grobownictwo - ewidencja cmentarzy wyznaniowych, sp r. Inwentaryzacji i opieki nad grobami wojennymi i ofiar terroru] materiały statystyczne 1951-1958, 6/903/0/5.4/217)
Przebieg ulicy Cmentarnej w Fordonie, ukazuje stara mapa. 
https://staremapy.bydgoszcz.pl/mapy/plan-fordonu-15k-1939/#17/53.15053/18.17617/fordonPlan1939_3857-osm_podklad_czb

Kiedy więc zamknięto cmentarz ewangelicki w dawnym mieście Fordon ? Czy na tak zdewastowanym cmentarzu nadal chowano fordońskich ewangelików,  gdzie nie było już nawet kostnicy ?


Cmentarz żydowski w Fordonie, zdjęcie HKFordon, 2013 r.

Cmentarz żydowski w Fordonie podług dokumentu z 27 lipca 1957 roku.  Tam, to podano, że jego obszar wynosi 1,48 ha.  Jest nieczynny od 1939 roku. Został zniwelowany w 1940 roku przez okupanta z zamiarem urządzenia parku publicznego.  Cmentarz ten do 1939 roku był oparkaniony ceglanym murem, który okupant niemiecki rozebrał jak "również usunął  wszelkie nagrobki tam znajdujące się, obecnie pozostało 136 drzew iglastych/sosna/.  "
(Źródło APB, Grobownictwo - ewidencja cmentarzy wyznaniowych, sp r. Inwentaryzacji i opieki nad grobami wojennymi i ofiar terroru] materiały statystyczne 1951-1958, 6/903/0/5.4/217)


Okazuje się, że informacje te mogą być nieścisłe, gdyż Fordoniacy pamiętali, że jakieś nagrobki /macewy pozostały.  Czy Niemcy tam chcieli uczynić park publiczny ? może i tak , ale wtedy by to zrobili w kolejnych latach okupacji.

Na ile informacje, które przytoczyłem z dokumentów, odzwierciedlają rzeczywistą prawdę, tego nie wiem. Najlepiej byłoby dostać się do starszej dokumentacji, niestety do takiej jeszcze nie dotarłem.  Czy powierzchnie cmentarne, były tak duże ? Na stronie Lapidaria wygląda to inaczej http://lapidaria.wikidot.com/search:site/q/Fordon

W książce pt. Dzieje Fordonu i okolic czytamy, że " Kościół ewangelicko -unijny nie posiadał żadnych gruntów poza 0,75 ha cmentarza grzebalnego. "  

Natomiast w tej samej publikacji podano, że powierzchnia kirkutu wynosiła 1 ha.
(Źródło Dzieje Fordonu i okolic,red. Z. Biegański, Bydgoszcz 1997, s.56, 110 - wersja papierowa, uwaga wersja online ma inną numerację stron.)

Czy fordoński cmentarz ewangelicki rzeczywiście miał 1.34 ha ? może podano to łącznie z obszarem cmentarza więziennego, o nim jednak nic nie wzmiankowano.

Dodano 28.05. 2019.

Pan Michał z Lapidaria. Zapomniane cmentarze Pomorza i Kujaw, zezwolił na publikację swojej uwagi odnośnie powierzchni cmentarza ewaneglickiego, za co serdecznie dziękuję. 

"Co do powierzchni cmentarza to z pewnością podano tu obszar całkowity cm katolickiego i cm ewangelickiego. Jeśli obliczyć to z pomocą Geoportalu to ten obszar całkowity wyniósł 1,3 ha. Powierzchnia samego cm ewangelickiego jest/była mniejsza i wyniosłaby ok 0,9 ha."

Jeżeli ktoś z Państwa, wie coś na poruszone tutaj tematy, to proszę pisać na hkfordon1@gmail.com

Proszę także o względne korekty, odniesienia itp.

Linki powiązane

Fordońskie macewy - ( dużo informacji o kirkucie)

O tym co wydarzyło się na więziennym cmentarzu...

Nigdy wcześniej nie opublikowane wspomnienia Fordonianki.  

Prowizoryczny cmentarz wojenny w Fordonie.

Historia parafii ewangelickiej w Fordonie z 1897 roku.







poniedziałek, 18 lutego 2019

Pobrano ziemię z Wyszogrodu na Kopiec Piłsudskiego, nieco inny Kopiec miał powstać w Dolinie Śmierci, sprawa ucichła.


Kopiec Niepodległości im. Józefa Piłsudskiego. Widok na kopiec od zachodu. Całkowita wysokość  35 m. Data budowy 6 sierpnia 1934–9 lipca 1937. Źródło -wikipiedia.

W Fordonie dnia 10 października 1935 roku, zebrał sie Komitet Uczczenia  ś.p. Marszałka Józefa Piłsudskiego w osobach: Burmistrza Wacława Wawrzyniaka, kierownika szkoły Józefa Augustyna, dr Stefana Buxakowskiego- członka Rady Miejskiej,  Stefana Niewiteckiego, członka Zarządu Miejskiego, Franciszka Płotki -przedstawiciela kupiectwa, Franciszka  Schreibera - członka  Zarządu Miejskiego oraz inż. Kazimierza Szymańskiego -przedstawiciela przemysłu. 
Powyższy komitet w tymże czasie udał sie na grodzisko Wyszogród, by pobrać ziemię na kopiec  ś.p. Marszałka Piłsudskiego . Ziemia ta nastęnie miała być zabrana wraz z wycieczką mieszkańców miasta Fordonu  w dniu 11 października 1935 r.  do  Krakowa na Sowiniec.
Źródło informacji -  APB 190/557

Budowa kopca Józefa Piłsudskiego w Krakowie w 1935 roku. 
Czy to zdjęcie wykonano w 11. 10. 1935 roku ?
Źródło zdjęcia wikipedia. https://pl.wikipedia.org/wiki/Kopiec_Pi%C5%82sudskiego_w_Krakowie

O Kopcu czytamy  w wikipedii, że...

" Po śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego postanowiono kopiec nazwać jego imieniem. Sypanie zakończono 9 lipca 1937 r. W kopcu złożono ziemię z wszystkich pól bitewnych I wojny światowej, na których walczyli Polacy, w tym ze szczytu Krzemieniuchy. W 1941 r. generalny gubernator Hans Frank wydał rozkaz zniwelowania kopca, który nie został wykonany[4]. "

Okazuje się, że z okresu budowy kopca zachowała się bogata dokumentacja w zbiorach archiwalnych i prywatnych a w tym i  zdjęcia.
 Źródło informacji Sochacka D.; Kraszewska M.; Krakowski kopiec Józefa Piłsudskiego w strukturze przestrzennej i krajobrazie. PAN, Kraków, nr 4/2009
Może kiedyś uda odnaleźć się jakieś  materiały, gdzie odnajdziemy wycieczkę z Fordonu, zakładając, że wyjechała z Fordonu.

 Nieco inny, kopiec miał powstać w fordońskiej Dolinie Śmierci dedykowany naszemu Papieżowi, jednak sprawa ucichła.
Przeczytaj artykuł
Kopiec w Dolinie Śmierci - jedyna taka budowla na świecie ( Fordon - Bydgoszcz )